Ostatnio przerwaliśmy opowieść przy dźwięku chrumkania dzikich świń w Ein Kovec. Budzenie się razem ze słońcem weszło nam już w krew, dlatego po odprawieniu porannych rytuałów, dość sprawnie ruszamy. A raczej wręcz zjeżdżamy na tyłkach w dół do doliny Nahal Amud. I już po kilkuset metrach wiemy, skąd ten zakaz popołudniowego kontynuowania wędrówki dnia wczorajszego. […]
You are browsing archives for