3Wielka Brytania. Piękna wyspa. Często za nią tęsknimy. Przydarzyło się nam w życiu i pracować tam i zwiedzać. Kilkanaście lat temu zamieszkaliśmy na rok w Londynie. Pracowaliśmy, zwiedzaliśmy okolice. W 2013 roku pojechaliśmy tam ponownie, na kilkumiesięczny sezon do pracy i na zwiedzanie. Wóczas też zaczęła się historia z pisaniem w internecie. Mieszkaliśmy wówczas daleko na angielskiej północy, przy granicy ze Szkocją, w pięknym odludnym miejscu. Gdy rozmawialiśmy przez telefon z naszym przyszłym pracodawcą, zapytał nas czy na pewno zdajemy sobie sprawę, że to miejsce jest “remote” ! I było tam pięknie. Z całą pewnością jeszcze tam pojedziemy. Nie dosłownie tam gdzie już byliśmy, ale w jakiś inny zakątek Wysp. Jeśli tylko nas zechcą 😉

Co warto zobaczyć na Wyspach Brytyjskich?

Opowieści z Londynu:

Subiektywny przegląd głównych atrakcji miasta, symbole Londynu, miejsca, które naszym zdaniem powinniście zobaczyć w trakcie pierwszego pobytu Londynu, takie jak miejsca związane z Królową, Tamizą, muzea itp. znajdziecie tutaj

Uwielbiam muzea biograficzne. Mnóstwo ważnych i sławnych ludzi urodziło się / mieszkało w Londynie. Myślę, że do końca życia przyjeżdżając do tego miasta będę miała co zwiedzać. W tej krótkiej opowieści znajdziecie relację z wizyty w Muzeum Zygmunta Freuda, znajdziecie ją tutaj

Oczywistą oczywistością jest, że każdy wie, czytał, słuchał lub choćby oglądał przygody Sherlocka Holmesa i jego przyjaciela Watsona. Wiadomo więc wszystkim, że wydarzenia te dotyczą głównie Londynu i okolic. W trakcie jednego z pobytów w stolicy Zjednoczonego Królestwa wyruszyliśmy Szlakiem Sherlocka Holmesa. Pierwszą część opowieści znajdziecie tutaj, a relację z drugiego odcinka trasy tutaj

Opowieść z Liverpoolu:

Tutaj pojechaliśmy na koncert i przy okazji odwiedziliśmy chyba najsłynniejsze tutejsze muzeum, czyli Muzeum Beatlesów (Beatles Story Museum). Nasze wrażenia z tego miejsca opisaliśmy w poście, który znajdziecie tutaj

Opowieść z Manchesteru:

W tym mieście wystarczyło nam czasy jedynie na odwiedzenie Muzeum Historii Piłki Nożnej (National Football Museum), o czym wspominamy tutaj

 

Opowieści z Anglii Północnej:

O przysiółku, którym mieszkaliśmy: Stannersburn i okolicznych wsiach i miasteczkach pisałam: o maleńkim Stannersburn tutaj , o już większym Falstone i  Bellingham tutaj,  a o miasteczku Hexham i mieście z prawdziwego zdarzenia, czyli Newcastle kilka słów znajdziecie tutaj. W okolicy zerknijcie w górę, na wielką rzeźbę Anioła Północy ( tutaj )

Pierwsze wrażenia i pierwsze zdjęcia z naszego nowego domu wyglądały mniej więcej tak: tutaj. Nasza wioseczka leżała w Parku Narodowym Northumberland, nad sztucznym zalewem Kielder Water w największym prawdziwym angielskim lesie (naprawdę mają ich niewiele). Po jeziorze morza było popływać własną łódką lub jachtem (nie brakowało ich w jednej z zatok), ale też można było skorzystać z promu, który miał kilka przystanków. Można również objechać przyjemną i ciekawą drogą rowerową jezioro dookoła. Jako że czasu nam nie brakowało, a rowery złomowate, ale zawsze jakieś dostaliśmy, tak też powstała opowieść, która mieści się pod linkiem tutaj

W okolicy wytyczono mnóstwo szlaków biegnących leśnymi dróżkami, ścieżynkami. Czasem prowadziły do miejsc ciekawych, a czasem po prostu przez las. Spora część naszych brytyjskich gości przyjeżdżała właśnie dla lasu i po to by po nim pospacerować. Stąd też wszystko dookoła zostało oznakowane dogodnie, by nikt się nie gubił. Opisałam dwa takie spacery, do których nawet wydano odpowiednie ulotki z mapkami. Nazwano je : Rangers’ Favourite Walks i ponumerowano: numer czwarty poprowadził nas do wodospadu Hereshaw Linn ( tutaj ), natomiast numer piąty po Northumberland National Park w okolicy Falstone ( tutaj )

Najdłuższym szlakiem jaki przeszliśmy w okolicy był szlak wzdłuż historycznego muru Hadriana (Hadrian’s Wall Path), biegnący od Morza Północnego po Irlandzkie, w poprzek Anglii. Mur, który stał się inspiracją dla George’a R.R. Martina dla wielkiego Muru z Gry o tron. Szerzej o tym piszemy tutaj

Dla wielbicieli pięknego nieba, gwiazd i dobrej architektury polecam Kielder Observatory, przepięknie położone, zbudowane z drewna, wtopione w krajobraz obserwatorium astronomiczne,  o którym informacje znajdziecie w naszym poście tutaj

Oczywiście największe wrażenie zrobiło na nas brytyjskie wybrzeże i jego wysepki.  Na Holy Island of Landisfarne można dojechać prawie suchą drogą, w odpowiednich godzinach. O innym czasie droga wraz z sekwencją przypływów i odpływów znajduje się pod wodą. Suchym kołem przejechaliśmy i my, o czym poczytajcie tutaj. Z wyspą tą związany jest św. Cuthbert, którego kawałkiem szlaku podążyliśmy i my, zaglądając do jego schronienia w jaskini ( tutaj ). Kilka innych wysepek tworzy Farne Islands. Są to wysepki, które późną wiosną zostają opanowane przez stada ptaków. A także przystanek dla fok. Jeśli chcecie je podejrzeć z bliska, zajrzyjcie tutaj.

Włóczyliśmy się też po okolicznych wrzosowiskach ( tutaj ), po granicznych ze Szkocją górkach The Cheviot Hills ( tutaj ), Simonside Hills ( tutaj )

W Krakowie mamy swój Wawel, w Anglii mają zamek Bamburgh (genialne słowo w wymowie, spróbujcie! Szczególnie z lokalną gwarą). Wielkie zamczycho na wybrzeżu Morza Północnego. Imponujące. Jeśli jesteście go ciekawi: opis i zdjęcia znajdziecie na naszym blogu tutaj. W tej samej miejscowości urodziła się, żyła i zmarła sławna bohaterska dziewucha Grace Darling. Ratowniczka morska, tak dzisiaj byśmy ją nazwali. Więcej o niej znajdziecie tutaj.

Wszystkich fanów Harry Pottera zainteresuje na pewno miasteczko Alnwick. Słynie ono z zamku, który posłużył do ekranizacji opowieści o tym małym magu. Dzięki temu możemy się na przykład poćwiczyć w lataniu na miotle! A i sam zamek niczego sobie, zainteresowani mogą skorzystać z darmowego oprowadzania po nim. O zamku tutaj. O odpowiedniej porze roku warto tutaj również zwiedzić ogrody z nie tak łatwo dostępną częścią z roślinami trującymi. Zainteresowani? Zajrzyjcie tutaj. A jeśli po tym wszystkim zapragniecie poczytać Pottera w oryginale, albo podkształcić się w historii ogrodów angielskich to na zabytkowej stacji w Alnwick znajdziecie uroczy antykwariat tutaj, gdzie możecie zostawić parę funtów.

Fanów Waltera Scotta zainteresuje zapewne miejscowość Kelso, w której tropiliśmy jego ślady, o czym więcej tutaj

Oczywiście na Wyspach Brytyjskich nie brakuje bogatych ludzi i wielkich posiadłości, zachowanych często w doskonałym stanie, ciągle zamieszkanych, ale i udostępnianych publiczności.  Niedaleko Rothubury znajdziecie przepiękny wiktoriański dom Cragside, zbudowany przez inżyniera Armstronga, z cudownymi zachowanymi tapetami i jeszcze piękniejszym prawdziwym angielskim ogrodem. Piszemy o tym tutaj

Mu odwiedziliśmy:

Belsay Hall Castle Gardens o czym tutaj

posiadłość Wallington tutaj

mające związki z amerykańskim prezydentem Washingtonem Washington Old Hall tutaj

O George’u Stephensonie, pionierowi kolejnictwa brytyjskiego i jego “rakiecie” dowiecie się w Wylam, o którym tutaj. A potem to już koniecznie jedźcie do Shildon, do muzeum kolejnictwa, gdzie znajdziecie najpiękniejsze lokomotywy i pociągi, jakie do tej pory udało nam się zobaczyć ( zajrzyjcie tutaj )

W Chrryburn spotkamy się z postacią rysownika Thomasa Bewicka, autora History of British Birds, o czym więcej tutaj

ZWYCZAJE

Uwielbiam różnorodność kulturową, dlatego też wszędzie gdzie zawędrujemy, staram się poznać “tubylców”. Przez ten cały czas na Wyspach Brytyjskich trochę nam się to udało, sporo jeszcze do ogarnięcia. O czym już wiemy?

Najfajniejsza książka o Anglikach i ich zachowaniu, zwyczajach i historii, to książka Kate Fox “Przejrzeć Anglików”, o której więcej piszę tutaj

Oczywiście i język angielskim ma swoje gwary i dialekty. Jednym z takich posługują się ludzie z okolic Newcastle. Jak to brzmi i jacy oni są? Czyli pytanie: kim są Geordie? Odpowiedź znajdziecie tutaj

Historii i etnografii postanowiliśmy się przyjrzeć w skansenie w Beamish, w którym znaleźliśmy i całe miasteczko i farmy i kopalnię i wieś górniczą. Mało tego: pomiędzy tymi atrakcjami poruszaliśmy się zabytkowymi tramwajami i autobusami. Wyprawa na cały dzień, o której kilka słów tutaj

Mieszkając na wsi, uczestniczyliśmy też w przeróżnych rywalizacjach pomiędzy farmerami. W rywalizacji “”na pory” (nie, nie spodnie, ale warzywo), wziął w jakiś sposób nawet Piotrek! O tym wszystkim znajdziecie opowieść tutaj lub tutaj.  Uczestniczyliśmy też w wieczornych pokazach amatorskiego teatru, który na dawnej plebanii wystawił “Jane Eyre” Charlotty Bronte, z czego krótką relację umieściłam tutaj

Najpierw odwiedziliśmy zabytkową szubienicę ( o tym tutaj ), a o śmierci, pogrzebach i cmentarzach w stylu angielskim: tutaj

O muzyce ludowej, zespole Bollin Morris i ich tańcach przeczytacie tutaj

Lubimy gry planszowe, nie omieszkaliśmy więc zbadać pod tym kątem rynku brytyjskiego, o czym trochę piszemy tutaj

O tym dlaczego na Wyspach Brytyjskich tak wiele murów, bramek i tajemnych przejść, i o tym jak je pokonywać, piszemy tutaj

Na koniec jeszcze kilka krótkich rad, jak to wszystko tanio zwiedzić i nie zbankrutować, czyli Wielka Brytania praktycznie: tutaj

Mapa wszystkich postów o Wielkiej Brytanii: