Mężczyzna w poplamionych drelichach biegnie po skorupie pola lawowego, a za nim brązowy pies na niebotycznie długich łapach. Facet po czterdziestce, pies w wieku trudnym do określenia, lawa – setki lat. Dzień jest słoneczny, ale zarazem wietrzny, jak większość dni na Lanzarote. I jak co dzień, Cesar Manrique zmierza do swojej pracowni. Są lata 60-te XX wieku. […]
You are browsing archives for
