Alkohol w Bułgarii. Wtedy jeszcze tego nie wiedzieliśmy, ale była to nasza pierwsza z wielu nocy na bułgarskim szlaku Kom – Emine pod wpływem alkoholu. Trzeci dzień w trasie.

szlak e-3

 

Woda jak wino, wino jak woda, czyli którędy z Kom do Emine? 

Niedziela, 10 lipca 2016. Gara Lakatnik.

   Miejscowość – dworzec kolejowy. Położona na stokach doliny tak wąskiej, że tylko rzeka Iskyr (prawy dopływ Dunaju) i pociągi płyną po płaskim. Rozbijamy namiot na brzegu jednego z bocznych strumyków. Jedyne płaskie miejsce  u stóp umierającego strumyka. Słońce pozbawiło go wody. Piknikowy obrus przykrył podobno piękne jak malowane, wypieszczone brzegi. Spokój upalnego popołudnia przerwali mężczyźni zapijający rakiję ajranem. Nad tym wszystkim kładka. Młody Cygan z domu powyżej próbuje zaprzyjaźnić się z Piotrem. Najpierw prosi o papierosa, potem  przynosi trunek w plastikowej butelce. Alkohol w Bułgarii. Szuka towarzystwa młodszego od tamtych. Kogoś, by porozmawiać o życiu. Zły adres. P. nie lubi alkoholu.

Poniedziałek, 11 lipca 2016. W tym samym miejscu co wczoraj na szlaku Kom – Emine.

Poranek w Gara Lakatnik jest trudny dla wszystkich. Tłum czeka na autobus dłubiąc słonecznik. Zrzucamy resztki słonecznika ze stołu przy przystanku, by zjeść śniadanie. Dzień wita nas jeszcze goręcej. Sieć asfaltowych dróżek oplata górę  i wrzuca w piekło każdego piechura w okolicy. Lepcy ludzie na przystanku. Lepki bus. Po jego odjeździe wieś zamiera. Ruszamy w poszukiwaniu utraconego raju. 

 

szlak kom - emine

 

Jak długo można iść pod górę, na którą autobus wyjeżdża w pół godziny?

Pierwszy raj: mała fontanna na skrzyżowaniu dróg i dach przystanku.

   Jeśli poprzedniego dnia Świetlicki w mojej głowie śpiewał “nigdy papieros nie będzie taki smaczny, a wódka taka zimna i pożywna”, to się mylił. Przy tym wybetonowanym kranie zimna woda brzmiała “Nigdy nie będzie takiego lata”

Raj drugi: wino malinowe (nie mylić z truskawkowym Andrzeja Stasiuka)

smaki Bułgarii

   

   Pola malin, a wśród nich klockowaty dom. Stare namioty harcerskie. Chyża Trystena. Wyobraź sobie, że uwalniać się od sklejonego z tobą ciężkiego plecaka.. Siadasz przy zasłanym ceratą stole w cieniu na tarasie.  Przed tobą ląduje taki talerz. Sałata z słodkich czerwonych pomidorów, chrupiącej zielonej papryki, soczystej białej cebuli i wiórek słonego sera. Teraz polewasz to sosem vinegret. Omlet wypełniony warzywami i roztopionym serem pachnie obok. Zapach smużką (jak w kreskówkach) unosi się nad pobliskie owocowe pole. Oszroniona butelka z winem malinowym stuka o stół obiecując chłód. Alkohol w Bułgarii. Deser idealny. 

Jeszcze nigdy w życiu tak szybko nie wypiłam butelki wina.

Dookoła nas krążą gospodynie w różnym wieku. Kobiety na straży domu i u władzy. Rodzina utrzymuje się z plantacji malin. Namioty są dla robotników sezonowych.

Rozbijamy namiot na świeżo skoszonej trawie. Otuleni słodkim malinowym snem kończymy dzień w południe.

 

Zakupy z dostawą gratis, czyli po co nam duże plecaki? 

Wtorek, 12 lipca 2016. Raj trzeci: Żółta słodka oranżada w półtoralitrowej butelce.

Maszerujemy wokół pastwiska na połoninie pełnego krów. Szczekanie pasterskich psów odprowadza nas aż do zamkniętej na cztery spusty chyży Leskovec. Schroniska, które na milion procent miało być czynne (słowa chłopców wyekwipowanych w najnowsze ciuchy ze sklepu dla biegaczy). Ciszę przerywają jedynie szaleńcze zabawy popielic w śmieciach pod wielką wiatą. Dołącza do nich wędrowiec przebywający szlak odcinkami. I hałas samochodu nowego gospodarza schroniska. Przywiózł on naszemu nowemu koledze zapasy jedzenia na następny dzień.

 

szlak kom - emine

 

   Zrozumienie przez nas zasad działania bułgarskich schronisk trwało bardzo długo. W sumie to przez cały szlak Kom – Emine i nawet później. Bo skąd mogliśmy wiedzieć, że tu wystarczy wcześniej zadzwonić i zamówić jedzenie, ubrania, alkohol, i jeśli to możliwe dowiozą. Kilka warunków: musi tam być droga (nikt Ci na plecach zakupów nie przyniesie). I jeszcze pod warunkiem porozumienia językowego między narodami. No ale my – Słowianie .. (itp;))

W ten oto sposób nasz jednorazowy kolega stał się posiadaczem ogromnej butelki słodkiej cytrynowej oranżady. A że hektolitry czystej wody na co dzień powodują w nas ogromny apetyt na słodkie napoje, które w zwyczajnych warunkach uznawane są za niezdrowe… Nie powiedzieliśmy nie, kiedy obdarowywał nas tą słodyczą.  Tak więc: raj oranżadowy!

 

Marynowane huby, czyli pasterskie imprezy w górach i alkohol w Bułgarii

Środa 13 lipca 2017. W raju pełnym rzek rakii.

szlak Kom - Emine

 

   Na Złej Polanie pasterze przy blaszanej przyczepie świętują dzień. Dzielą się z nami wodą. Dzielą też rakiją, papierosami i przepisem na zagrychę do wódy z młodych hub rosnących na drzewach wokół. Sekret? Nie, to codzienność. Trudność znalezienia młodych hub? Żadna. Alkohol w Bułgarii. Tak często tu potrzeba jest zagrycha, że każdy grzyb w okolicy się nadaje, bo nie zdąży się zestarzeć. Na odchodne dzielą się jeszcze inną mądrością życiową: “woda to życie”. Z każdym kolejnym krokiem na każdym szlaku długodystansowym prawda ta jest bardziej wyraźna. Prysznic wieczorem w noclegowni dla turystów w baraku na Przełęczy Witinia u bram posiadłości bułgarskich ministrów od lasów. I pranie. I herbata. Raj. Czysty człowiek w raju śpi spokojnie. 

 

Informacje praktyczne: 

Dzień 3/ 11.7.2016  Gara Lakatnik (Гара Лакатник)  – Lakatnik (chyża Trystena: Тръстена, Тръстеная), czas przejścia 5 godzin

Przy chyży Trystena rozbijamy namiot za darmo, prysznic za 2 lewa osoba, jedzenie: omlet+sałatka 12 lewa za 2 osoby, wino malinowe butelka za 13 lewa, 1 kg malin 6 lewa (ale chyba trzeba sobie nazbierać samemu), oranżada mała butelka 0,5 lewa. W chyży można też kupić różne słodycze, piwo i niewielki wybór jedzenia w puszkach. 

Dzień 4/12.7.2016 Trystena – chyża Leskovec (Лескова), czas przejścia 8 godzin

Chyża Leskovec: Od niedawna ta Chyża ma nowego właściciela ,nie mieszka on na miejscu. Jedno pomieszczenie w budynku jest cały czas otwarte – nocleg w środku 10 lewa za osobę, za namiot zapłaciliśmy 5 lewa ale tylko dlatego że sami nalegaliśmy .

Dzień 5/13.7.2016 Leskovec – Przełęcz Witinia (Витиня)), czas przejścia 13,5 godziny

Mocno zapuszczony barak/schron turystyczny na przełęczy, nocleg 7 lewa za osobę (w tym prąd, prysznic z ciepłą wodą i pralka).