Być może dlatego, iż Berlin leży tak blisko Polski, to wyjazd do niego nie jest przez nas traktowany jak wielka wyprawa, do której trzeba się przygotować. Zazwyczaj sztuką jest znaleźć jakiś tani dojazd i po sprawie. Dlatego wyruszaliśmy tam kilka razem, niekonieczne by kompleksowo zwiedzać. Poza tym nie za bardzo “zobaczenie” wszystkiego byłoby możliwe w krótkim czasie. W 2004 roku z pewną Urszulą wyruszyłam autostopem na wystawę “Das MoMa in Berlin” (w Neuen Nationalgalerie in Berlin wystawiono 212 dzieł z Museum of Modern Art in New York, między innymi mojego ulubionego Modiglianiego). Wówczas by dostać bilety i wejść na wystawę spędziłyśmy 12 godzin w długiej kolejce. Ale udało się i było super. Innym razem w 2007 roku samochodem pojechaliśmy we dwoje na koncert Dave Matthews w Columbiahalle. Piękna muzyka.
W końcu postanowiliśmy trochę “ogarnąć” to miasto turystycznie. Dlatego też w 2012 upolowaliśmy okazyjne bilety na Polskiego Busa (dziś już nieaktualne). Kończyła się jesień. Bladym świtem do miasta, przystanek Berlin ZOO (Każdy pewnie czytał książkę “My dzieci z Dworca ZOO” Christiane F.). I wyruszyliśmy piechotą przez dzielnicę Charlottenburg.
Dzielnica Charlottenburg i pałac
Rzeka Szprewa i trasa spacerowa po Berlinie:
Urocza trasa wzdłuż rzeki Spree (Sprewa, Szprewa):
Po drodze natykamy się na pierwsze świąteczne ślady:
Brama Brandenburska
Brandenburger Tor, czyli właśnie Brama Brandenburska to jedyna spośród 18 bram wchodzących w skład dawnych murów miejsko-akcyzowych, która przetrwała do dziś. Na zlecenie pruskiego króla Fryderyka Wilhelma II wybudowano ją w latach 1788-1791 według projektu Carla Gottharda Langhansa. Dwanaście kolumn doryckich (po 6 z każdej strony) tworzy 5 monumentalnych przejść. Na górze umieszczono rzeźbę 4-konnej kwadrygi, prowadzonej przez rzymską boginię zwycięstwa – Wiktorię. Konstrukcja jest wzorowana na greckiej monumentalnej bramie zwanej Propyleje, znajdującej się na Akropolu.
Partia Piratów już tu jest :).
Pomnik Pomordowanych Żydów Europy w Berlinie
Już w centrum Berlina (Mitte) według projektu Petera Eisenmana w latach 2003-2005 wybudowano Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Składa się on z 2711 bloków – każdy z nich symbolizuje jedną stronę Talmudu:
Z ciszą szarego pomnika kontrastują kolorowe bloki:
Checkpoint Charlie i Mur Berliński
Słońce już powoli zaczyna zachodzić, gdy docieramy w okolice Checkpoint Charlie, czyli najbardziej znanego chyba punktu Muru Berlińskiego:
Tuż obok znajduje się prywatne muzeum muru berlińskiego: Haus am Checkpoint Charlie.
Ostatnią myślą tego dnia w Berlinie jest to, że dużo się tu buduje 🙂
Koniec dnia pierwszego oswajania miasta…
Pytania, interpelacje, postulaty, sprostowania – piszcie śmiało w komentarzach




Fajne zdjęcia zaułków Berlina, które znam z częstych wizyt – niestety covid19 odstraszył mnie totalnie i w bieżącym (2020) roku nie odważyłem się przyjechać. Mam podobne spostrzeżenie z pobytów w latach 2011 – 2019 , dużo się buduje w Berlinie. Dzięki za wasz reportaż Berlina.