DSC_4503

Pracując nad opowieścią o czeskiej Pradze czasów Franza Kafki co rusz przewijała mi się historia z pomnikiem – głową Kafki autorstwa Davida Cernego. Sporo o tym czeskim rzeźbiarzu już napisano, bo taki kontrowersyjny, bo co rusz epatuje częściami ciała, których normalnie nie pokazujemy publicznie. No i żyje, tu i teraz. A że podoba mi się jego traktowanie napuszonego świata i nabzdyczonych ludzi, którym każe się całować tam, gdzie słońce nie dociera, to dołożę swoje pięć groszy w jego sprawie (Mało ich będzie, bo najbardziej genialny reportaż w sprawie Davida Cernego napisał Mariusz Szczygieł i nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek był w stanie go przebić).

 

Kim dla Czechów jest David Cerny ?

 

David Cerny stary nie jest. Urodzony zaledwie w 1967 roku w Pradze oczywiście zdążył załapać się nawet na nagrodę najważniejszą w Czechach w dziedzinie sztuk plastycznych dla artystów nie starszych niż 35 lat. Czym się tak  wyróżnia ? Dla mnie to artysta chwili, puentujący. W jednym „obrazie” potrafi przedstawić wyolbrzymiając wszystko co w nas, czy to jednostkach czy w masach – narodach-państwach najgorsze. Najbardziej w pamięć zapadło chyba wszystkim wykpienie przez niego całej Unii Europejskiej. W 2009 roku na zamówienie rządu czeskiego i przez niego opłacona powstała instalacja Entropa. Miała ona zostać wykonana przez 27 artystów, każdy z poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej, pod przewodnictwem Cernego i miała pokazać, że w Europie nie ma cenzury i panuje wolność słowa. Za jej wynajem (!) Unia zapłaciła 50000 euro. Nie było kraju, którego nie oburzyłby jego wizerunek przedstawiony w instalacji. No i oczywiście okazało się, że nie było 27 artystów, tylko wszystko zrobił sam czeski rzeźbiarz 😉 A wykonał to formie stosowanych już wcześniej przez niego modeli do składania. W ten sposób wykonał np. model do samodzielnego składania Jezusa (nazwał to rzeźbami instant, kup, oderwij części, sklej i masz własne dzieło), Ewę czy Adama. No i dużą Entropę. Wiele z przedstawień państw było prorocze: Grecja jako wielki pożar, Holandia zalana z wystającymi tylko czubkami meczetów. A niektóre bardzo obraziły polityków: Bułgarzy podnieśli krzyk na przedstawienie jej jako tureckiej toalety (nawet zakryto tę część ekspozycji). Nie zapomniawszy o Polsce – kartoflisku, na którym duchowni w okolicach Torunia wbijają tęczową flagę. Jak zwykle najmniej instalacja poruszyła Czechów. I to podobno najbardziej denerwuje Cernego. Filmik o Entropii poniżej 😉

 

Rzeźby Davida Cernego w Pradze

 

Od czego zaczął? Od różowego czołgu. W nocy przemalował czołg, którym Armia Czerwona „wyzwoliła” Pragę, stojący na postumencie przed budynkiem sądu w dzielnicy Smichov. I nawet się podpisał, ale i tak ogłoszono, że zrobili to wandale i przemalowano na zielono. Dołączyli się do hapenningu centroprawicowi politycy i dalej- czołg różowy. No to armia znów na zielono. A potem zabrali go do podpraskiego Muzeum Techniki Wojskowej i wtedy już sami przemalowali na różowo. I tam można go w takim stanie zobaczyć dziś.

W 1990 roku na Rynku Starego Miasta ustawił 3 m rzeźbę, którą nazwał „Quo vadis?” i która przedstawiała trabanta, który zamiast kół miał olbrzymie nogi. Była to aluzja do wydarzeń w poprzedniego roku, kiedy to obywatele NRD masowo wdzierali się do amabsady RFN w Pradze by uzyskać azyl. A na ulicach miasta stały porzucone samochody… Obecnie oryginał znajduje się podobno w Lipsku, a wierna kopia na tyłach ambasady niemieckiej w Pradze. Można ją dostrzec przez szczeble płotu 😉

Inne, zdawałoby się czeskie świętości, które naruszył? Sparodiował pomnik św. Wacława na koniu. On przedstawił go na zdechłym koniu z wywalonym jęzorem leżącym na grzbiecie, a na jego brzuchu – Wacław. To tak jakby np. Piłsudskiego posadzić na zdechłej Kasztance. Pomnikiem pt. „Sikający” David Cerny uczcił wejście Czech do Unii Europejskiej. Instalacja jest rodzajem fontanny w kształcie granic państwa czeskiego, na które sika dwóch stojących mężczyzn. Biodra i penisy poruszają się. Niegdyś, aby wprawić je w ruch trzeba było wysłać sms-a. Dziś obsikują wszystko z własnej woli 😉

 

 

Włażenie w tyłek? W Pradze możliwe zupełnie dosłownie. W galerii Futura znajdziemy dwie nachylone postaci, wpinamy się po drabinie i zaglądamy w ich tyłki (tytuł rzeźby „Nogotyłki„). W środku możemy obejrzeć film jak prezydent Republiki Czeskiej Waclaw Klaus karmi kaszą dyrektora galerii narodowej Milana Knizaka (oddzielna historia dlaczego się nie lubią) a na drugim monitorze sytuację odwrotną. Jak możecie sobie wyobrazić prezydent nie pokochał za to czeskiego rzeźbiarza. Ale Czeci nie mają tabu i lubią się śmiać. Na Zizkovie, dzielnicy niegdyś wybudowanej dla robotników stoi okropna budowla zwana przez prażan „wiertarką”, a służąca za wieżę telewizyjną. I na niej to Cerny umieścił postaci niemowląt. Niemowlęta te jak na rzeźby w jego stylu przystało mają po 3 metry wielkości, okropne spuchnięte buzie, a zamiast twarzy – półdupków kody kreskowe. I wspinają się one w górę z dołu wyglądając jak okruszki. Podobno powinny utrzymać się na wieży około maksymalnie 20 lat…. Hmm, ciekawe co na to by rzekł Gombrowicz? Z bliska te same rzeźby możemy zobaczyć w pobliżu Muzeum Sztuki Współczesnej nad Wełtawą na tzw. Kampie (wyspa z jednej strony otoczona wodą Wełtawy, z drugiej odcięta od lądy wąską rzeczką Certovką).

 

 

Nie stanęło to na przeszkodzie temu, by przygotował na igrzyska olimpijskie w Londynie w 2012 roku „Londonbooster„, piętrowy czerwony autobus robiący pompki, który stanął przy czeskiej wiosce olimpijskiej (po czym trafił oczywiście do Czech).

Co więcej, na Smichovie, tuż przy torach kolejowych założył centrum sztuki MeetFactory, bardzo dziś popularnego miejsce. I prowokuje cały czas, ale zdaje się jakby ciągle za mało, bo jego rzeźby czy instalacje wiszą, stoją, leżą w całej Pradze i nie tylko. A Czesi pozostają niewzruszeni. Raz jeden ktoś poczuł się oburzony jego słowami o naturze narodu czeskiego i go pozwał, ale sąd nie podzielił uczuć pozywającego.

I dlatego podobno David Cerny chciałby przeprowadzić się do Polski, bo u nas łatwiej o reakcję …

 

Mapa lokalizacji rzeźb Davida Cernego w czeskiej Pradze:

INFORMACJE :

genialny reportaż Mariusza Szczygła nosi tytuł „Wkurzacz czeski”, Duży format sierpień 2008 rok, zamieszczony też został w jego książce „Zróbmy sobie raj” Czarne 2010, s.225-249

strona David Cerny tutaj

strona MeetFactory tutaj