Z czym się Wam kojarzy miasto Łódź? Tak szybko, bez zastanawiania się? Pewnie na początek z niczym, może z ulicą Piotrkowską (złośliwi twierdzą, że trudno tam nie mieszkać na Piotrkowskiej). Po wtóre to może z fabrykami, z włókniarkami. A potem to już z górki: Łódź filmowa, Łódź żydowska i Łódź zawsze rozkopana (nie kończące się wykopaliska, niestety nie archeologiczne). A w tym mieście naprawdę jest co zwiedzać. I pozwiedzamy atrakcje w Łodzi razem. Zanim jednak wpadnę na tropienie secesji w zabudowie i  w kilka innych miejsc, to zanurzmy się na chwilę w krainę bajki.

Kot Filemon

 

Se-ma-fot Studio Małych Form Filmowych – atrakcje w Łodzi dla dzieci

Ciekawe kto pamięta jacy bohaterowie narodzili się w tutejszym Se-ma-forze czyli Studiu Małych Form Filmowych (nazwa trochę się zmieniała przez lata)? O tak! Miś Uszatek, Colargol, wróbel Ćwirek, kot Filemon i tak dalej, i tak dalej. W końcu i urzędasowska część Łodzi doceniła całe to dziedzictwo i stworzyła szlak tematyczny Łódź Bajkowa. Powstały w różnych częściach miasta rzeźby z brązu i nawet wybito z tej okazji monetę z bohaterami animacji. Na początek najlepiej odwiedzić SE-MA-FOR Muzeum Animacji (Targowa 1/3 B.24, wejście od Tuwima 54), gdzie krok po kroku poznamy jak powstaje film animowany, kolejne etapy produkcji filmowej. No i oczywiście obejrzymy trochę oryginalnych rekwizytów, scenografii i lalek, bohaterów naszych ulubionych bajek.

 

Atrakcje w Łodzi – Łódź bajkowa – mapa szlaku 

 
 

 

Łódź bajkowa – bajki naszego dzieciństwa

Pamiętacie “Dziwny świat kota Filemona” i “Przygody …”? Dzisiaj powiedzielibyśmy, że była to dwu sezonowa seria animacji rysunkowych o starszym czarnym mądrym (czasem wręcz przemądrzałym) kocie Bonifacym i małym białym kotku Filemonie, z którym mniejszy popadał zazwyczaj w tarapaty, a doświadczony starszak leniwie wyplątywał go z nich, serwując przy tym przydługie kazania. I wszystko w leniwej atmosferze, w powolnym kadrze. Kota Filemona wymyślił pisarz i scenarzysta Marek Nejman, a sam serial produkowano w latach 1972-1981 właśnie w Łodzi. Rzeźby kotów pilnują wejścia do Muzeum Kinematografii (pl. Zwycięstwa 1). Natkniecie się więc na te koty zwiedzając filmowe atrakcje w Łodzi.

 

Filemon i Bonifacy

Autorzy: Ludwik Kronic (projekt), Magdalena Walczak, Marcin Mielczarek (rzeźba).

 

Podążywszy nieco na wschód, do Palmiarni (al.Piłsudskiego 61), wdepniemy wprost w gniazdo celebryty wróbla Ćwirka.

 

Przygód kilka wróbla Ćwirka

 

Animacja o Ćwirku powstawała w Se-ma-forze w latach 1983-1989, nakręcono 39 odcinków i w każdym z nich występuje inny ptak, z którym główny bohater ma jakieś przygody. Głosu wszystkim postaciom użyczył Jan Kobuszewski. Taki w sumie mój pierwszy serial przyrodniczy z zakresu ornitologii 😉
Autorzy projektu: Marek Nejman, Ireneusz Czesny, Jerzy Stępień; rzeźbę wykonał Marcin Mielczarek

 

W Skansenie Łódzkiej Architektury Drewnianej (gdy jest zamknięte, to przez kraty bramy) znajdziemy mały pomniczek trzech misiów. Nigdy nie widziałam tej bajki. Jest to polsko – austriacki serial “Niezwykłe przygody trzech misiów” oparty na opowiadaniach Margarete Thiele, wyreżyserowany przez Tadeusza Wilkosza.

trzy misie

Autorzy: projekt postaci Tadeusz Wilkosz, wykonanie Macin Mielczarek

Ulica Piotrkowska w Łodzi – Miś Uszatek

Na Piotrkowskiej w Łodzi atrakcji nie brak. Kiedy będziecie przemierzać kilometry tej ulicy to na deptaku, pod informacją turystyczną znajdziemy najbardziej rozpoznawalną postać bajkowej Łodzi: Misia Uszatka. Chyba narodziła się jakaś nowy zwyczaj – Uszatek ma wytartą od pocierania na szczęście rękę. Cóż, przecież i mi nie zaszkodzi … 😉
Postać Misia w 1957 roku stworzyła dwójka artystów: fantastyczny grafik Zbigniew Rychlicki i pisarz Czesław Janczarski. Pierwszy film z Uszatkiem powstał w 1962 roku, ale popularność zdobył dopiero dzięki serialowi lalkowemu ze studia w Łodzi.

 

Miś Uszatek na Piotrkowskiej

Autorzy: Zbigniew Rychlicki (projekt postaci) oraz Magdalena Walcza, rzeźba: Marcin Mielczarek.

Nowy dworzec kolejowy Łódź Fabryczna to z całą pewnością jedna z nowych atrakcji w Łodzi. Ale my na szlaku bajkowym zahaczymy o Łódzki Dom Kultury (Traugutta 18): tu zobaczycie pomnik Piotrka i jego psa z “Zaczarowanego ołówka“. Mam nadzieję, że użyje on magicznych mocy, by szybko w Łodzi zakończyć wszystkie rozgrzebane projekty budowlane.  Dzięki pomysłom Adama Ochockiego, w latach 1964-1977 powstało 39 odcinków świetnej bajki:

 

Zaczarowany ołówek
 

 

Plastusiowy pamiętnik w łódzkim Parku im. Sienkiewicza

Plastusia  pamiętam chyba najlepiej z wersji książkowej. Ten ulepiony przez Tosię, dziewczynkę z pierwszej klasy, ludzik zamieszkał w piórniku i towarzyszył jej w szkolnych i domowych przygodach. Autorką książki z 1936 roku była Maria Kownacka, serial powstał dopiero w 1980 roku. Głosu Plastusiowi użyczył Marian Zaorski. Jego pomnik na Szlaku Bajkowej Łodzi stoi w Parku im. Sienkiewicza, jest niewidoczny z daleka, ukryty za drzewami, ale szukajcie, z znajdziecie!

 

Plastusiowy pamiętnik

Projekt postaci wykonał Adam Kilian, a rzeźbę standardowo: Marcin Mielczarek.

 

Atrakcje w Łodzi dla dzieci, czyli ZOO

Natomiast jeśli będziecie w łódzkim ZOO (Konstantynowska 8/10), to tuż przy wejściu do parku znajdziecie pomnik Maurycego i Hawranka, dwóch dzielnych przyjaciół odkrywających tajemnice lasu. Ten 13 odcinkowy serial lalkowy powstał na podstawie książki Zbigniewa Żakiewicza pt. “Dwaj dzielni z Pimplańskiego lasu“:

Maurycy i Hawranek

Autorzy: Marian Kiełbaszczak, Antoni Bańkowski (projekt postaci), MM rzeźba

 

I na koniec zostawiłam najbardziej odjechany pomnik na bajkowym szlaku: Pingwina Pik-Poka. Znajduje się on u wrót Aquaparku Fala (Al. Unii Lubelskiej 4). Książkę wydaną w 1969 roku napisał Adam Bahdaj, natomiast serial o przygodach pingwina powstał w 1988-1992 w łódzkim Se-ma-forze. Wyprodukowano 26 odcinków. I doprawdy nie mam pojęcia w jaki sposób opiekun artystyczny Tadeusz Wilkosz serialu mógł zaprojektować tak “groźny” pomnik:

 

Pingwin Pik-Pok

 

Projekt podobno ma się rozwijać i w najbliższym (na razie nieokreślonym czasie) ma przybyć następnych pomników bajkowych postaci. Oby bardziej udanych…